
,14 min
Najlepsze portfele web3 w 2026 roku
Czytaj więcej
Do niedawna wydawało się, że FTX radzi sobie dobrze: założyciel FTX, Sam Bankman-Fried, jedna z najbardziej wpływowych osób w świecie krypto, pozyskał w styczniu 400 milionów dolarów od Softbank i innych inwestorów, uzyskując wycenę na poziomie około 32 miliardów dolarów, a w zeszłym miesiącu mówił o ambitnych planach przejęć projektu.
Jednak teraz FTX ma problemy, klienci masowo wypłacają środki, a Binance, która zgłosiła się na pomoc firmie, odmówiła jej zakupu. Przyjrzyjmy się, jak rozwinął się ten kryzys.
Alameda została założona w listopadzie 2017 roku przez Sama Bankmana-Frieda (znanego też jako SBF). Alameda i SBF zdobyli rozgłos dzięki arbitrażowi na tak zwanej „Kimchi Premium”, czyli wyjątkowo wysokim cenom bitcoina w niektórych krajach azjatyckich. Z czasem Alameda stała się jedną z najbardziej wpływowych firm venture capital, firm handlowych i animatorów rynku w obszarze kryptowalut.
FTX została założona przez SBF w maju 2019 roku jako scentralizowana giełda kryptowalut specjalizująca się w instrumentach pochodnych i produktach z dźwignią kredytową.
Pod koniec 2019 roku giełda kryptowalut Binance ogłosiła strategiczną inwestycję w FTX. Ta inwestycja została zatwierdzona przez SBF, który stwierdził, że „pomoże przyspieszyć wzrost FTX dzięki wsparciu i strategicznym poradom ze strony Binance, przy jednoczesnym zachowaniu niezależnych operacji FTX”.
W 2021 roku Binance sprzedała swój udział w FTX w zamian za 2,1 miliarda dolarów w FTT i gotówce.
8 listopada giełda FTX nagle wstrzymała wypłaty środków klientów (w przypadku wielu projektów krypto takie działania były zapowiedzią zbliżającej się katastrofy), a CEO Binance Changpeng Zhao, znany pod pseudonimem CZ, ogłosił na Twitterze, że FTX zwróciła się do jego firmy „o pomoc” i udało im się dojść do porozumienia, które miało uratować giełdę krypto.
Bankman-Fried opublikował wątek, twierdząc, że pieniądze klientów są teraz bezpieczne, a wypłaty będą realizowane na czas.
„CZ wykonał i nadal będzie wykonywać niesamowitą pracę, tworząc globalny ekosystem kryptograficzny i bardziej wolny świat gospodarczy” — napisał.
W tym roku wiele wydarzeń podważyło zaufanie do firm krypto. Po upadku funduszu hedgingowego Three Arrows Capital, platformy Celsius i stablecoina Terra-Luna stablecoin, kolejna głośna porażka była ostatnią rzeczą, jakiej potrzebowała branża. Wydawało się, że FTX ledwo uniknęło własnego kryzysu.
Wkrótce jednak Binance opublikowała tweet o anulowaniu transakcji, powołując się na wyniki badania due diligence oraz doniesienia, że FTX źle zarządzała środkami klientów.
Problemy FTX zaczęły się w lipcu 2021 roku, kiedy Binance, jeden z jej pierwszych inwestorów, sprzedała swój udział w konkurencyjnym biznesie za 2,1 miliarda dolarów w FTT — tokenach emitowanych przez FTX. W tamtym czasie ten krok wydawał się logiczny: Bankman-Fried i Zhao mieli odmienne poglądy na podejście do regulacji kryptowalut, co doprowadziło do rozłamu.
Problemy FTX ujawniły się dopiero 2 listopada 2022 roku, kiedy raport CoinDesk pokazał, że na bilansie Alameda Research (spółki zależnej FTX) znajdowały się tokeny FTT o wartości miliardów dolarów.
Nasunęło to pytania o to, jak bardzo FTX i Alameda są zależne od FTT, którego nie da się łatwo zamienić na gotówkę. Ponadto szczegóły relacji między Alameda a FTX przez długi czas pozostawały niejasne.
W odpowiedzi CZ opublikował sensacyjny wpis na Twitterze: Binance sprzeda wszystkie swoje aktywa w FTT. Jak stwierdził, celem było przeprowadzenie sprzedaży „w sposób minimalizujący wpływ na rynek”. Jednak spowodowało to załamanie kursu FTT o niemal 90% i wywołało masowe wypłaty, ponieważ klienci FTX obawiali się o bezpieczeństwo swoich aktywów krypto.
7 listopada Bankman-Fried zaprzeczył plotkom o niewypłacalności, pisząc, że „konkurent próbuje zaatakować nas fałszywymi plotkami” oraz że „z FTX wszystko jest w porządku”. Później tweety te zostały usunięte, a następnie stało się jasne, że firma szuka pomocy finansowej.
CZ zaprzeczył, jakoby celowo wywołał kryzys płynności. 7 listopada napisał na Twitterze: „Poświęcam energię na budowanie, nie na zapasy”. Jednak Tim Mangnall, którego firma Capital Block doradzała zarówno Binance, jak i FTX, nazwał to „sprytnym” ruchem biznesowym, który pozwoliłby Zhao „kupić jednego z największych konkurentów za mniej niż dolara”.
Binance wycofała się teraz z tej transakcji. Kryzys w FTX prawdopodobnie umocni pozycję konkurenta jako największej giełdy krypto na świecie. Binance już teraz pod względem wolumenu obrotu wyprzedza łącznie kilka największych platform — mowa o takich firmach jak Coinbase, Kraken, OKX, Bitfinex, Huobi i FTX.
Teraz giełda krypto prawdopodobnie będzie miała większą kontrolę nad popularnymi monetami. Jednocześnie Changpeng Zhao, który już stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w świecie krypto, wzmocni swój wpływ na kwestie związane z polityką i regulacjami.
Dla części społeczności, która uważa, że kryptowaluty powinny wspierać decentralizację, połączenie dwóch największych światowych giełd również będzie powodem do niepokoju. Decentralizacja oznacza równomierne rozłożenie władzy i eliminację pojedynczych punktów awarii, a upadek FTX nie sprzyja żadnemu z tych celów.
Po pierwszym ogłoszeniu planu ratunkowego Binance ceny Bitcoina i Ethera spadły o ponad 10%, powodując utratę ponad 60 miliardów dolarów z rynku. Spadki mogą się jeszcze pogłębić.
Ponadto upadek FTX rodzi pytania o to, jak w przyszłości chronić posiadaczy kryptowalut. Jedną z propozycji CZ jest zobowiązanie giełd krypto do zapewnienia przejrzystego „proof of reserves”. Innymi słowy, że mają wystarczająco dużo gotówki, by sfinansować wypłaty środków przez klientów. W tweecie obiecał, że Binance „wkrótce” wdroży tę politykę.
CEO Coinbase Brian Armstrong wyraził współczucie wobec FTX, ale wskazał również na „ryzykowne praktyki biznesowe” i „konflikty interesów”, które uczyniły firmę podatną na kryzys. Spieszył też, by rozwiać obawy, że Coinbase może stanąć w obliczu podobnego kryzysu płynności.
Niemniej jednak ta sytuacja jest kolejnym ostrzeżeniem, jak ryzykowne jest przenoszenie całego portfela krypto na giełdę i jak ważne jest zachowanie możliwości samodzielnego zarządzania aktywami.
Giełda Bitget utworzyła fundusz Builders Fund o wartości 5 milionów dolarów, aby pomóc klientom dotkniętym bankructwem FTX. Tacy użytkownicy mogą ubiegać się o pomoc finansową. Jednak tylko partnerzy powiązani z FTX, klienci posiadający aktywa o wartości ponad 50 000 dolarów oraz miesięczny obrót przekraczający 10 milionów dolarów będą mogli to zrobić.
Później fundusz ten zwiększono do 300 milionów dolarów, ale wymagania, by otrzymać pomoc, są nadal dość wysokie: początkowo został stworzony po to, by pokryć straty silnych i dużych traderów, zminimalizować szkody wizerunkowe i przyciągnąć klientów FTX na giełdę Bitget.
Jeśli masz małe depozyty, do 50 000 dolarów, najprawdopodobniej nie masz niestety szans na odzyskanie środków.
Upadek tak dużej giełdy wstrząsnął światem krypto.
FTX i Alameda stanęły w obliczu bankructwa z długiem w wysokości 8 miliardów dolarów, a odbiorcy inwestycji FTX Venture, tacy jak Solana, doświadczają ogromnego odpływu kapitału.
Nigdy nie trzymaj dużych kwot na giełdzie. Jeśli korzystasz z produktów inwestycyjnych giełdy, rozdziel kapitał tak, aby był podzielony na małe części na różnych giełdach.
Przechowuj swoje aktywa w cold walletach. Niezależnie od kwoty. Nawet jeśli masz 100 dolarów leżące na koncie na giełdzie, przenieś je do cold wallet. Nie chodzi o wysokość kwoty, ale o właściwe umiejętności zarządzania kapitałem.
Udostępnij:
Dołącz do naszego newslettera — bądź na bieżąco, bądź pełen energii.

Chcesz trochę ciasteczek?
Używamy naszych własnych oraz ciasteczek trzecich stron na naszej stronie internetowej w celu poprawy Twojego doświadczenia, analizy naszego ruchu i celów bezpieczeństwa oraz marketingu. Wybierz „Zaakceptuj wszystkie”, aby je zezwolić.
Polityka dotycząca ciasteczekKup kryptowaluty za walutę fiducjarną


USD/ETH
0,000379


USD/BTC
0,000012


EUR/BTC
0,000014