SwapSpace – Międzyłańcuchowe wymiany kryptowalut

Ekscytująca i niedorzeczna historia Craiga Wrighta

Ruth Kise

,

Zaktualizowano: ,10 min

Najprawdopodobniej nigdy się nie dowiemy, kim jest Satoshi Nakamoto. Liczba wersji na tym etapie jest ogromna, więc nawet nie będziemy próbować wymieniać tutaj choćby części z nich (choć możesz przeczytać nasz poprzedni artykuł na temat Satoshi!). W pewnym momencie na scenę wkroczył ciekawy osobnik o imieniu Craig Wright, twierdząc, że to on jest legendarnym Satoshi. Brzmiało to nawet wiarygodnie — dlaczego nie? Skoro stworzył Bitcoin, mógł po prostu wejść do swojego portfela, w którym znajduje się 50 miliardów dolarów, i zakończyć bezsensowne spory. Ale tak nie było. Craig Wright odegrał prawdziwe przedstawienie, zyskując po swojej stronie tysiące ludzi, którzy uwierzyli w jego słowa. Temat jest zbyt złożony, by ująć go w kilku słowach, więc w tym artykule skupiliśmy się na najnowszych i najbardziej nagłośnionych przypadkach z historii Wrighta.

Craig Wright — Satoshi Nakamoto?

Craig Wright to 45-letni przedsiębiorca z Australii. Do 2015 roku był znany jedynie z tego, że w 2014 r. proponował otwarcie banku Bitcoin. Jego firmy inwestowały w portfele Bitcoin, giełdę Bitcoin i inne biznesy związane z kryptowalutami. Wiadomo, że australijska policja miała wobec Wrighta roszczenia — najwyraźniej związane z podatkami. Wright napisał kilka prac na temat kryptowalut, a latem 2008 roku, kilka miesięcy przed publikacją naukowego artykułu pewnego Satoshi Nakamoto o Bitcoinach, opublikował podobny materiał na swoim blogu.

Po raz pierwszy Wright został powiązany z Bitcoinem w grudniu 2015 roku. Wtedy Wired i Gizmodo opublikowały duże śledztwa oparte na korespondencji Australijczyka anonimowo udostępnionej dziennikarzom. Z dochodzenia wynikało, że to właśnie Wright mógł kryć się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto; przynajmniej wiele poszlak na to wskazywało. Sam Wright nie skomentował tych ustaleń.

Wright przedstawił dowody na to, że jest twórcą Bitcoin.

“Satoshi is dead.

But this is only the beginning.”

Tak napisał Craig Wright na swoim blogu 2 maja, dołączając wpis ze szczegółową instrukcją, jak zweryfikować autentyczność jego twierdzeń o stworzeniu kryptowaluty. Dziennikarze BBC, GQ i The Economist zapoznali się z tymi dowodami przed publikacją: dotyczą one danych o pierwszych w historii Bitcoinach, które miały zostać stworzone przez superkomputery Wrighta. Teoretycznie tylko prawdziwy twórca Bitcoinów mógł dysponować takimi informacjami.

Dziennikarze uznali, że przedstawione przez Wrighta dowody są dość przekonujące. Przekonany jest też o tym John Matonis, jeden z byłych liderów Bitcoin Foundation (organizacji zajmującej się rozwojem systemu kryptowalut): korespondował z Nakamoto od 2010 roku; po pierwszym spotkaniu z Wrightem w 2015 roku zasugerował, że to on jest twórcą Bitcoinów. Matonis, razem z reporterami, przeanalizował dokumenty Wrighta i zgodził się, że to Satoshi Nakamoto.

Mimo to dziennikarze wciąż mają wątpliwości. Najbardziej sceptyczny wobec historii Craiga Wrighta był The Economist. Publikacja podaje kilka argumentów naraz, których nie należy ignorować. Pierwszym z nich jest sam sposób, w jaki Wright dowodzi swojego autorstwa. Bez wdawania się w szczegóły Wright pokazał reporterom tylko to, co chciał, i odmówił prowadzenia zaszyfrowanej korespondencji z The Economist, choć mogłoby to pomóc potwierdzić, że posiada te same klucze szyfrujące co Nakamoto.

Wśród innych podejrzanych punktów znajdują się: fałszywe informacje o pewnych osiągnięciach naukowych w profilu Wrighta na LinkedIn (on sam tłumaczy to jako żart), ukrywana chęć uznania jego osiągnięć, a także pytanie, czy jest wystarczająco kompetentny, by być autorem sieci Bitcoin.

Wiadomo, że samozwańczy Satoshi Nakamoto specjalizował się we francuskiej kuchni na początku lat 90. Nieco później pracował w firmie cateringowej (nakrywanie stołów, gotowanie i dostawa jedzenia).

Na jego stronie LinkedIn widniało, że Wright jest doktorem nauk w zakresie technologii komputerowych. Jak podano, stopień ten uzyskał na Charles Stewart University w Sydney (CSU). Informacja ta jednak nie została potwierdzona. Forbes zwrócił się z zapytaniem do uczelni, a przedstawiciele CSU oświadczyli, że Wright niczego od nich nie otrzymał. I choć fałszywe informacje o dawnych osiągnięciach nie są w Internecie czymś nadzwyczajnym, interesujące jest to, że na tej samej stronie Wright twierdził, iż oprócz IT studiował finanse. A więc dwie branże, które przecinają się w kryptowalutach. Niektórzy użytkownicy sugerują, że były to przygotowania do późniejszych oświadczeń i pozwów. Ponadto, analizując CV Wrighta, można znaleźć wiele deklarowanych stopni naukowych na różnych uczelniach. W swojej biografii napisał: „I am a bit of an academic junkie and go from degree to degree as a sort of hobby, so this all adds to the level of being overqualified for most things,” jak mówi w osobnej biografii. Nawiasem mówiąc, jego pierwszy stopień naukowy, który uzyskał w 2003 roku, był z zakresu teologii.

Jak zauważa The Economist, Wright nie napisał ani jednego artykułu poświęconego wyłącznie Bitcoinowi (łącznie ma ponad sto publikacji na bardzo szeroki temat), chociaż wspominał o kryptowalucie i wypowiadał się o niej z perspektywy osoby weryfikującej. Mimo że ludzie, którzy znali Nakamoto z korespondencji, są pewni, że Wright jest twórcą kryptowaluty, The Economist zaznacza: nie ma co do tego pełnej pewności.

Według niego, wraz z Dave Kleimanem stworzył on pierwszą kryptowalutę i brał udział w początkowym miningu. Wright przedstawił też listę adresów zawierających 1,1 miliona BTC, twierdząc, że nie miał do nich dostępu, ponieważ monety zostały przekazane do Tulip Trust. Nigdy nie wyjaśnił, skąd wziął listę tych adresów, a dowody na posiadanie bitcoinów przez Satoshi Nakamoto nie zostały przedstawione. Co ciekawe, później z niektórych adresów z listy wysłano wiadomość, w której zaznaczono, że Craig Wright jest oszustem i w rzeczywistości nie posiada odpowiednich kluczy.

Innymi słowy, od 2015 roku Wright zaczął publicznie twierdzić, że to on jest tym samym Satoshi Nakamoto. Doprowadziło to do szeregu skandalicznych spraw sądowych, z których niektóre zakończyły się dopiero niedawno.

Niektóre głośne sprawy z udziałem Wrighta

Przyjrzyjmy się bliżej kilku sporom wywołanym przez twierdzenia Craiga Wrighta, że jest twórcą Bitcoin.

Sprawa Ira Kleiman v. Wright

W lutym 2018 roku Ira Kleiman, brat zmarłego pisarza i specjalisty ds. bezpieczeństwa komputerowego Dave’a Kleimana, złożył przeciwko Wrightowi pozew na 10 miliardów dolarów w Sądzie Okręgowym Południowego Dystryktu Florydy. Według pozwu pod koniec 2008 roku Wright pomagał Kleimanowi pracować nad nowym elektronicznym systemem płatności. 12 stycznia 2009 roku — w dniu pierwszej transakcji Bitcoin — zaczęli już wysyłać sobie Bitcoin. Warto zauważyć, że pozew przyznaje, iż nie jest jasne, „whether Dave and/or Craig created Bitcoin,” ale rzekomo oczywiste jest, że obaj byli związani z tą monetą od samego początku i gromadzili ją w dużych ilościach w latach 2009–2013. Również w 2015 roku Wired i Gizmodo pisały o możliwym udziale Dave’a Kleimana, razem z Wrightem, w wynalezieniu Bitcoin.

W 2011 roku przedsiębiorcy z branży krypto założyli w stanie Floryda firmę wydobywczą i badawczą W&K Info Defense Research LLC. Zgodnie z pozwem Dave Kleiman posiadał od 50% do 100% udziałów w W&K. Łącznie firma zastawiła 1,1 miliona PTS, które powód wycenił na 10 miliardów dolarów. Ira Kleiman twierdzi, że Wright oszukał jego brata, fałszując podpis Kleimana w szeregu umów z lat 2011, 2012 i 2013, przywłaszczył sobie wszystkie Bitcoin wydobyte przez firmę i przelał je na własne konta oraz na konta funduszy powierniczych. Ponadto Wright pozbawił rodzinę Kleimana praw do własności intelektualnej firmy i Bitcoinów jego krewnego.

W 2013 roku Dave Kleiman został znaleziony martwy w swoim domu w Palm Beach. Teraz jego brat domaga się zwrotu bitcoinów lub ich wartości fiat, zapłaty odszkodowania za własność intelektualną stworzoną przez firmę oraz pokrycia kosztów prawnych.

W tym tygodniu ława przysięgłych w amerykańskim stanie Floryda uznała australijskiego biznesmena Craiga Wrighta za uprawnionego do 1,1 miliona bitcoinów o łącznej wartości około 56 miliardów dolarów. Połowy tej kwoty domagał się Ira Kleiman, który twierdził, że jego zmarły brat, Dave Kleiman, był wspólnikiem pozwanego.

Sąd uznał, że dr Wright nie był winien rodzinie Dave’a Kleimana połowy z 1,1 mln Bitcoinów. Ława przysięgłych przyznała jedynie 100 milionów dolarów za prawa własności intelektualnej wspólnemu przedsięwzięciu obu mężczyzn.

Vel Freedman, prawnik powoda, powiedział, że jego zespół jest zadowolony z wyroku: „We just won $100 million!”. Jednak domagali się znacznie więcej: do 36 miliardów dolarów w Bitcoinach, 126 miliardów dolarów odszkodowania za własność intelektualną oraz 17 miliardów dolarów kar.

Ława przysięgłych nie zamierzała rozstrzygać, kim jest Satoshi Nakamoto, pseudonim rzekomo ukrywający twórcę. Obrona Craiga Wrighta twierdziła, że sam stworzył Bitcoin, a strona Kleimana utrzymywała, że była to spółka Wrighta i Dave’a Kleimana. Jednak twierdzenia Wrighta, że to on jest Satoshi, nigdy nie zostały potwierdzone ani zanegowane w sądzie. Podczas procesu Wright przyznał, że był przyjacielem Kleimana, który pomagał mu redagować „white paper” Bitcoina. Ale nie byli w tym samym czasie partnerami biznesowymi.

Sprawa Wright v. Cobra

Interesujący jest również proces Wrighta przeciwko współwłaścicielowi strony bitcoin.org, znanemu pod pseudonimem Cobra, związany z żądaniem usunięcia z witryny technicznej dokumentacji Bitcoina.

W styczniu 2021 roku Wright oskarżył strony Bitcoin.org i Bitcoincore.org o naruszenie praw autorskich i zażądał usunięcia white paper. Cobra odmówił wykonania tego kroku. Później zgłosił groźby śmierci od pewnej osoby „associated with the Bitcoin SV community.”

W lutym Cryptocurrency Open Patent Alliance (COPA) zażądała od Wrighta wyjaśnienia, na jakiej podstawie rości sobie prawa autorskie do white paper.

W kwietniu sojusz złożył pozew przeciwko samozwańczemu twórcy Bitcoin. Przedstawiciele COPA zażądali uznania, że pozwany nie miał związku z napisaniem dokumentu.

W wyniku sporów Cobra zasugerował, że biznesmen nie jest właścicielem wczesnych adresów Bitcoin, oferując mu pokrycie kosztów prawnych w BTC na adres związany z blokiem numer 9.

W czerwcu 2021 roku Wright wygrał proces w tej sprawie. Cobra został objęty zakazem naruszania praw autorskich w Wielkiej Brytanii „zarówno poprzez umożliwienie pobrania white paper ze strony Bitcoin.org, jak i w jakikolwiek inny sposób”.

W 2019 roku Wright uzyskał prawa autorskie do white paper i kodu źródłowego Bitcoin. (Warto zauważyć, że złożenie wniosku o prawa autorskie nie jest tożsame ze złożeniem wniosku patentowego. Tak więc inny entuzjasta w 2019 roku złożył podobne wnioski do Urzędu Ochrony Praw Autorskich, podobnie jak Wright.) Później amerykański Urząd ds. Praw Autorskich wyjaśnił, że nie uznaje go za twórcę cyfrowego złota.

Sprawa Wright v. Hodlonaut

W 2019 roku Wright wystąpił przeciwko zwolennikowi Bitcoin o pseudonimie Hodlonaut, który w mediach społecznościowych podważał fakt, że Wright brał udział w tworzeniu Bitcoin. Wright oskarżył drugą stronę o oczernianie go i o to, że takie wypowiedzi zaszkodziły jemu i jego reputacji. Sąd wziął pod uwagę śledztwa prowadzone przez szereg mediów w sprawie twierdzeń Craiga Wrighta. Wszystkie potwierdzały wersję, że Wright nie jest Satoshi Nakamoto. Sąd uwzględnił również fakt, że Wright nie jest w stanie przedstawić dowodów kryptograficznych potwierdzających, że jest twórcą pierwszej kryptowaluty.

Jednocześnie wydarzenia te doprowadziły do głośnego skandalu, gdy jeden z sympatyków Wrighta przeprowadził własne śledztwo i po odnalezieniu osoby piszącej w imieniu Hodlonaut opublikował w sieci jego dane osobowe, w tym adres domowy. Niedługo potem Hodlonaut dezaktywował swoje konto na Twitterze.

Środowisko Bitcoin natychmiast zareagowało na taki rozwój wydarzeń, nie tylko wyrażając oburzenie z powodu ujawnienia danych osobowych użytkownika, ale też zaczynając zmieniać swoje nazwy użytkownika na „Hodlonaut” jako znak wsparcia oraz awatary na wizerunek kota w skafandrze kosmicznym.

Po pewnym czasie Hodlonaut jednak wrócił na Twittera, twierdząc, że złożył przeciwko Craigowi Wrightowi pozew wzajemny.

Warto zauważyć, że w tym samym roku, w 2019, Wright złożył podobny pozew przeciwko założycielowi Bitcoin.com Rogerowi Verowi, twierdząc, że zniesławił go, nazywając go kłamcą i oszustem. Ten pozew również został oddalony.

W rezultacie sąd orzekł, że Hodlonaut miał prawo twierdzić, iż Wright nie jest Nakamoto, ponieważ australijski programista wygłosił kontrowersyjne, prowokacyjne stwierdzenie, które mogło spotkać się ze sceptyczną oceną. Sąd nakazał Wrightowi zapłacić drugiej stronie około 350 000 dolarów. Roszczenia wobec Hodlonaut zostały oddalone.

Sprawa Wright v. McCormack

W tej sprawie przeciwnikiem Wrighta był bloger kryptowalutowy Peter McCormack, specjalizujący się w Bitcoin. Opublikował on w mediach społecznościowych i na YouTube nagranie, w którym stwierdził, że Wright nie jest Satoshi, oskarżając go o kłamstwo i oszustwo. Wright wezwał McCormacka do sądu, argumentując, że te wypowiedzi zaszkodziły jego reputacji. Przedsiębiorca dodał, że z powodu kontrowersyjnych publikacji nie był zapraszany na szereg wydarzeń i konferencji, na których mógł zarabiać. Sąd uznał jednak, że informacje przedstawione jako dowody w pozwie były celowo fałszywe. Tak więc w sierpniu Wright przyznano jedynie 1 funta. Najprawdopodobniej sędzia, po zapoznaniu się z argumentami stron, uznał, że szkoda poniesiona przez australijskiego programistę nie przekracza tej kwoty.

Między innymi w wyniku długotrwałego procesu Wright został zobowiązany do zwrotu McCormackowi kosztów prawnych. Ponadto oskarżono go o „contempt of court.” Wright opublikował w serwisie społecznościowym wyniki decyzji sądu, mimo że wówczas nie miał do tego praw. W rezultacie sam przedsiębiorca mógł zostać postawiony przed sądem. Jednak McCormack również nie wyszedł z tego bez konsekwencji. Sąd nakazał mu zapłacić 1,1 miliona dolarów kosztów prawnych na rzecz Wrighta w innej, wcześniejszej decyzji z października 2021 roku, zgodnie z którą McCormack nie zdołał udowodnić, że mówił prawdę, nazywając Wrighta oszustem. Choć łączna kwota żądana przez Wrighta była znacznie wyższa. W ten sposób Craig Wright nie wygrał w pełni żadnej z tych dwóch spraw.

Wnioski

Dlaczego Wright twierdzi, że to on jest Satoshi, nie wiadomo i nie jest to jasne. Sam mówi, że nie dąży do sławy ani pieniędzy, lecz po prostu chce ustalić prawdę i rozwiać plotki wywołane publikacjami prasowymi. Jednak pod koniec 2015 roku, gdy nikt nie uważał Wrighta za twórcę Bitcoin, zawarł on umowę z pisarzem Andrew O’Haganem, autorem nieautoryzowanej biografii Juliana Assange’a. Być może Wright postanowił ujawnić się, zanim dziennikarze w ogóle do niego dotarli. Nakamoto to nazwisko XVII-wiecznego japońskiego filozofa. Wright, jak powiedział, przyjął pseudonim po Tominaga Nakamoto, który był zwolennikiem wolnego handlu. O tym, skąd w aliasie wzięło się imię Satoshi, Wright odmówił odpowiedzi: „Some things should stay private.”

Trudno mówić o jego prawdziwych motywach, ale przedsiębiorca chętnie dzieli się wynikami procesów i z pełną determinacją wchodzi na salę rozpraw. W przeszłości Craig Wright nigdy nie był w stanie przedstawić wystarczających i niepodważalnych dowodów na to, że jest Satoshi Nakamoto. Najnowsze orzeczenia sądowe nie stawiają australijskiego przedsiębiorcy i jego rzekomych praw autorskich do historycznie pierwszej kryptowaluty w dobrym świetle. Ale kolejny proces czeka nas w 2024 roku.

Udostępnij:

Powiązane artykuły

Ciekawi Cię więcej?

Dołącz do naszego newslettera — bądź na bieżąco, bądź pełen energii.