
,14 min
Najlepsze portfele web3 w 2026 roku
Czytaj więcej
Binance przechodzi przez trudny etap, co budzi wątpliwości co do jego stabilności. Problemy giełdy zaczęły się od serii pozwów i dochodzeń, które podważyły jej przyszłość.
W 2023 roku największa giełda krypto Binance mierzyła się z nową falą presji regulacyjnej. Giełda krypto utknęła w obszarze negatywnych informacji. Plotki, spekulacje i pogłoski nie tylko sieją panikę na rynku, ale także zwiększają presję na BNB - z powodu najnowszych wiadomości o Binance odświeżył lokalne minima - jego cena osiągnęła 210 USD 23.08.
W tym tekście próbujemy zrozumieć, czy groźba wisząca nad Binance jest naprawdę tak poważna - czy może znowu chodzi tylko o sianie strachu?
Giełda krypto Binance znajduje się pod lupą amerykańskich regulatorów od 2018 roku. Co więcej, w sieci okresowo pojawiają się doniesienia o presji ze strony organów regulacyjnych innych krajów wobec platform tradingowych.
Szczyt presji nastąpił na początku grudnia 2022 roku, czyli po upadku jednego z największych kryptowalutowych gigantów, FTX. W sieci pojawiły się raporty, według których Departament Sprawiedliwości USA przygotowuje zarzuty wobec Binance i jej założyciela, Changpeng Zhao, o pranie pieniędzy. Na tle negatywnych informacji o Binance użytkownicy ruszyli, by wypłacać środki z giełdy. Dodatkowo po sieci rozeszły się plotki o rychłym upadku Binance. Sytuację pogorszyła odmowa audytora platformy handlowej, który nie chciał sprawdzić jej rezerw.
Mimo presji Binance przetrwało. W 2023 roku platforma, która nie zdążyła jeszcze odzyskać sił, stanęła przed kolejnym testem. Tym razem amerykańscy regulatorzy dostrzegli cechy papieru wartościowego w jej stablecoinie — Binance USD (BUSD). W konsekwencji emitent stablecoina — Paxos — został zmuszony do wstrzymania emisji i zerwania relacji z giełdą krypto. Kolejny atak regulatorów kosztował Binance niemal 1 mld USD.
Dziennikarze Forbes oskarżyli Binance o przekazanie 1,78 mld USD środków klientów na wsparcie powiązania b-USDC.
The Wall Street Journal oskarżył giełdę krypto o świadome omijanie regulacji. W szczególności twierdzono, że Binance.US, amerykańska spółka zależna giełdy, została stworzona specjalnie po to, by uniknąć nękania i nadmiernej uwagi ze strony regulatorów w Stanach Zjednoczonych.
U.S. Securities and Exchange Commission (SEC) prawnik William Aptegrove oskarżył Binance.US o oferowanie i handel niezarejestrowanymi papierami wartościowymi.
Dwupartyjna grupa senatorów oskarżyła Binance o brak przejrzystości i zażądała szczegółowych informacji na temat jej działalności operacyjnej.
BNB, które nadal pozostaje czwartym największym aktywem kryptowalutowym pod względem kapitalizacji rynkowej, straciło 3% w ciągu jednego dnia i po raz pierwszy od czerwca 2022 roku spadło poniżej 210 USD. Od momentu, gdy U.S. Securities and Exchange Commission (SEC) pozwała CEO Binance, CZ — sprawa została wszczęta w czerwcu — BNB straciło już 32%.
Analitycy krypto obawiają się powtórki historii FTX: w listopadzie ubiegłego roku upadek tokena wywołał serię katastrof w całej branży.
Kapitalizacja rynkowa kryptowaluty Binance wynosi 32 mld USD, co odpowiada około 1,2 mln BTC. Według kryptoinfluencera na Twitterze (obecnie „X”) o nicku @sunnydecree, giełda krypto może wykorzystać Bitcoiny, by zatrzymać spadek swojego natywnego tokena.
"Jeśli BNB spadnie, Binance może sprzedać bitcoiny, aby wesprzeć kurs tokena. Normalna strategia, dopóki coś nie pójdzie nie tak. Jeśli giełda upadnie, czeka nas kwadratowy kryzys FTX.
Inwestor Mike Alfred ma następujące obawy.
"Jeśli chodzi o BNB, to i o Binance. BNB nie wygląda na to, by radziło sobie zbyt dobrze. BUSD jest już martwy. Jeśli BNB przebije w dół poziom 200 USD, upadek nastąpi bardzo szybko.
Partner CEHV Adam Cochran, który aktywnie szerzy fear, uncertainty and doubt (FUD), zauważył:
"Na ten moment wygląda na to, że Binance próbuje usuwać problem etapami, aby zapobiec dużej likwidacji, ale ludzie nadal pchają BNB do testowania kluczowego poziomu."
Ataki ze strony mediów, części influencerów i urzędników wywołały spekulacje, że ktoś chce celowo zdestabilizować Binance i dlatego rozpoczął przeciwko niej agresywną kampanię.
Szef giełdy krypto, Changpen Zhao, wielokrotnie potępiał spekulacje w mediach, które tworzą FUD wokół Binance. Gdy Forbes opublikował swój miażdżący materiał, Zhao napisał na Twitterze,
"Nie chcę tracić czasu na FUD." CZ stwierdził również, że Forbes opublikował kolejny oskarżycielski tekst, który celowo zniekształcał fakty. Odniósł się także do wcześniejszych transakcji blockchain klientów.
Zdaniem CZ wiadomości o Binance są wymyślone, a takie bezpodstawne oskarżenia ostatecznie nadszarpną reputację Forbes.
"Jestem głęboko rozczarowany, że Forbes nadal publikuje podobne artykuły, tracąc własny autorytet."
Jednak oskarżenia wobec Binance nie pochodzą wyłącznie od zaangażowanej prasy. Na przykład szef giełdy krypto Kraken, Jesse Powell, wcześniej napisał, że „proof of reserves” przedstawione przez Binance bardziej przypomina „proof of collateral”, co stawia tę platformę na równi z FTX.
Ostatnio Binance zmaga się z problemami i negatywnymi wiadomościami, które wywołały niepokój wśród użytkowników. Warto jednak zauważyć, że wiele z tych negatywnych przekazów było sztucznych i bezpodstawnych, być może wymyślonych przez konkurentów lub zmanipulowanych przez traderów.
Jednocześnie wydarzenia takie jak upadek FTX przypominają nam, że na rynku kryptowalut niczego nie można być pewnym i trzeba zachować ostrożność. Takie sytuacje podkreślają znaczenie analizowania newsów i DYOR (do your own research), aby podejmować świadome decyzje i nie ulegać panice.
Udostępnij:
Dołącz do naszego newslettera — bądź na bieżąco, bądź pełen energii.

Chcesz trochę ciasteczek?
Używamy naszych własnych oraz ciasteczek trzecich stron na naszej stronie internetowej w celu poprawy Twojego doświadczenia, analizy naszego ruchu i celów bezpieczeństwa oraz marketingu. Wybierz „Zaakceptuj wszystkie”, aby je zezwolić.
Polityka dotycząca ciasteczekKup kryptowaluty za walutę fiducjarną


USD/ETH
0,000379


USD/BTC
0,000012


EUR/BTC
0,000014